KENNY WAYNE SHEPHERD

Jeden z bardziej komercyjnie znanych blues-rockowych gitarzystów młodego pokolenia. Urodził się w Shreveport w Luizjanie 12 czerwca 1977 roku. Jest samoukiem, a wiedzę o muzyce zdobywał słuchając płyt z przepastnej kolekcji ojca, radiowego DJ’a i organizatora koncertów. Gitarą na poważnie zainteresował się w wieku 7 lat, po usłyszeniu gry Steviego Ray’a Vaughana. Szybko zaczął zdzierać kolejne płyty, nieskończoną ilość razy słuchając nagrań Vaughana, Muddy’ego Watersa oraz Alberta Lee, starając się nuta po nucie rozszyfrować ich grę.

Pierwszy kontrakt płytowy podpisał w wieku 13 lat. Dziś ma lat 34 i w dorobku siedem albumów, pięć nominacji do Nagród Grammy, dwie Billboard Music Awards, dwie Blues Music Awards oraz rekordową  czasowo obecność na bluesowej liście Billboardu z albumem „Trouble Is…”. Utwór „Blue on Black” z tej płyty spędził 17 tygodni jako numer 1 rockowej listy tego czasopisma! Najnowszy album, „How I Go”, ukazał się w sierpniu 2011. W 2008 roku Fender wyprodukował sygnowanego jego nazwiskiem Stratocastera.

Zdaje sobie sprawę, że każdy etap kariery stawia przed nim nowe wyzwania: „Jestem teraz w momencie kariery, w którym ludzie którzy znają  moje nazwisko wiedzą już, że potrafię grać  na gitarze. Dlatego na ostatniej płycie nie staram się już udowodnić, ile potrafię zagrać, ale starałem się skupić na wyborze najwłaściwszych dźwięków i zagraniu ich w najwłaściwszych momentach. Tak, żeby każdy dźwięk wnikał głęboko w słuchacza, silnie go poruszając, a nie ‚ślizgał się po powierzchni’”. Muzyka jest nie tylko jego miłością, ale i – zdaje się – misją: „Co wieczór wychodzę na scenę by swoją muzyką oddać publiczności całe serce i wprowadzić w ich życie trochę światła. Jeśli w trakcie półtoragodzinnego koncertu udaje mi się poprawić komuś nastrój, sprawić, że zapomni o swoich troskach, znaczy, że dobrze wykonałem swoją pracę”.

Jest ojcem dwóch synów i córki, oraz mężem Hannah Gibson (najstarszej córki Mela Gibsona).

Koncert 19 listopada 2011 roku w Chorzowie był jego pierwszym i jedynym jak dotąd polskim występem. Zagrał ze swym stałym zespołem w składzie:

Noah Hunt –  wokal;

Chris Layton – perkusja;

Tony Franklin – bas;

Riley Osbourn – B-3, klawisze