CANNED HEAT (USA)


Historia muzyki, jak pewnie żadna inna w tym stopniu, obfituje w przypadki. Nie inaczej było z "królami boogie". A wszystko zawdzięczamy legendarnemu ponoć (tam, za oceanem) folkowemu gitarzyście o nazwisku John Fahey. To on w 1965 r. w Los Angeles skontaktował ze sobą dwóch chłopaków. Obu znał, bo często rozmawiał z nimi po jakichś klubowych występach. Obaj też, choć jeszcze się wtedy nie znali, mieli ze sobą wiele wspólnego. Najważniejsze było to, że byli kompletnie pokręceni na punkcie zbierania płyt bluesowych. Nazywali się Alan Wilson i Bob Hite. Konsekwencją ich spotkań i długich rozmów było powstanie zespołu. Początkowo był to akustyczny jug band, szybko zmienili jednak front stając się zespołem elektrycznym i przyjmując nazwę Canned Heat. Występowali w tym czasie głównie w Los Angeles w nocnym klubie The Kaleidoscope - tam zostali zauważeni i podpisali kontrakt z wytwórnią Liberty. Debiutancki album "Canned Heat" zawierał głównie udane wersje standardów, takich jak Rollin' And Tumblin' Muddy'ego Watersa, Help Me Sonny'ego Boy'a Williamsona, Evil Is Going On Williego Dixona czy Dust My Broom Elmore'a Jamesa. Była też zespołowa pozycja Bullfrog Blues świetnie wkomponowująca się w zestaw klasyków. Pochlebną recenzję album dostał nawet w Down Beat. Potwierdzeniem zainteresowania zespołem było zaproszenie na czerwcowy Monterey Pop Festival, pierwszy wielki festiwal tamtej epoki na wolnym powietrzu.

Po paru miesiącach personalnych przetasowań ukształtował się skład, który przetrwał trzy kolejne lata. Oprócz Wilsona i Hite'a stanowili go: były muzyk zespołu Franka Zappy Mothers Of Invention, gitarzysta Henry Vestine, basista Larry Taylor który wcześniej grywał z The Monkees i Jerrym Lee Lewisem oraz Meksykanin Fito De La Parra na perkusji. Zaczęły się też pierwsze wewnętrzne problemy, nie ominął ich znak tamtego czasu - narkotyki, szczególnie nie stronił od nich podatny na depresje Wilson.

Rok 1968 zespół rozpoczął wydaniem drugiego albumu "Boogie With Canned Heat". Była to pozycja jeszcze bardziej udana od debiutu. Przede wszystkim przyniosła pierwszy sukces komercyjny w postaci singla On The Road Again - przeróbce utworu Jima Odena. Wstęp na gitarze brzmiącej jak sitar, akompaniament na harmonijce i charakterystyczny łamiący się falset Wilsona spowodował, że ten numer stał się już klasykiem. Kolejne płyty "Cookbook" (zestaw Best Of ...) i "Vintage" (koncertowa) miały ugruntowały pozycję zespołu. Zapracowali sobie na dużą popularność w kręgach bluesowych. Zaowocowało to zaproszeniem do występu na najsłynniejszym festiwalu rockowym w Woodstock. Występowali 16 sierpnia 1969 r., czyli drugiego dnia, m.in. obok Santany i Grateful Dead.

Sporo występów i ciągłe wojaże musiały się też odbić na psychice. Odszedł z zespołu Henry Vestine, którego miejsce zajął Harvey Mandel. W tym składzie nagrali jeszcze płytę "Future Blues", zawierającą ostateczną już wersję Let's Work Together, swojego kolejnego przebóju (nawet nr 2 w Anglii). W dniu 25.05.1970 r. zespół spotkał się w studio mentorem, Johnem Lee Hookerem. Owocem tego była podwójna płyta "Hooker'n'Heat". Płyta wyszła w 1971 r., już po tragicznym w skutkach dla zespołu wydarzeniu - śmierć zebrała swe kolejne żniwo w rockowym światku. Zmarł Alan Wilson. Miał dopiero 27 lat. Śmierć Wilsona zachwiała dalszymi losami grupy, bo niedługo potem do zespołu Johna Mayalla odeszli Taylor i Mandel. Canned Heat trwało dalej, ale lekko nie było. W 1981 r. zmarł Bob Hite i ciężar prowadzenia zespołu wziął na siebie Fito De La Parra angażując do zespołu muzyków potrafiących podtrzymać ducha i brzmienie grupy. Kolejny cios dotknął zespół 20 października 1997 r., kiedy zmarł Henry Vestiney.

Pod wodzą De La Parry zespół koncertował dwa razy w Polsce, na festiwalu Rawa Blues 2001 i parę lat później w Poznaniu. W ub. roku za namową organizatorów festiwalu Woodstock, specjalnie na 40. urodziny imprezy, do zespołu powrócili dwaj jego żyjący członkowie będący w składzie 40 lat temu: Harvey Mandel i Larry Taylor. Widać, grało im się nie najgorzej, bo w 2010 r. postanowili odbyć trasę koncetrtową po Europie, która przebiegać będzie pod hasłem "The Original Woodstock Reunite". Zawitają też na Suwałki Blues Festival. Zagrają tam w następującym składzie:

Fito de la Parra - perkusja, śpiew
Larry Taylor - gitara basowa
Harvey Mandel - gitara
Dale Spalding - śpiew, harmonijka

Hasło "And don´t forget to boogie!", które przyświecało ich graniu od samego początku wciąż obowiązuje. Przekonamy się o tym już 17 lipca!

ZOBACZ TAKŻE »
www.cannedheatmusic.com oficjalna strona zespołu
myspace.com/cannedheat profil zespołu na portalu MySpace

LIPIEC 2010
17.07.2010 Canned Heat Suwałki Suwałki Blues Festival



Festiwal Woodstock 1969



Festiwal w Montreux 1973

© Delta