czwartek 18.06.09 | 23:42
20. URODZINY BUDDY GUY'S LEGENDS


Buddy Guy w drzwiach Buddy Guy`s Legends,
fot. Andrzej Matysik
Chicago Blues Festival to nie jedyne bluesowe święto, jakie ściągnęło w minionym tygodniu do stolicy bluesa fanów z całego świata. Wczoraj minęło dwadzieścia lat, od kiedy swoją działalność rozpoczął klub Buddy Guy's Legends. Jak sama nazwa wskazuje gospodarzem lokalu jest Buddy Guy. Pisząc "gospodarz", robimy to z pełną odpowiedzialnością, bo mistrz nie ogranicza się jedynie do użyczania temu miejscu swojego nazwiska, ale jest częstym bywalcem klubu, regularnie tam koncertuje, a czasami po prostu wita wchodzących przy wejściu, nikomu nie odmawiając autografu i pamiątkowego zdjęcia.

Gwiazdorska pozycja właściciela od początku przyciągała na scenę lokalu największe nazwiska w branży muzycznej. Grali tam międyz innymi Stevie Ray Vaughn, the Rolling Stones, Eric Clapton, David Bowie, Metallica, the Black Crowes, David Bowie, John Mayer, B.B. King, Bruce Springsteen i Luther Allison. To na scenie Legends ujawnił się talent Dereka Trucksa (kiedy grał tu po raz pierwszy miał 13 lat!). Mało który klub może się pochwalić taką historią!

Buddy Guy's Legends mieści się na 754 S. Wabash i bez wahania można powiedzieć, że jest najbardziej znanym lokalem w mieście, wspominanym w każdym przewodniku turystycznym po Chicago. Bez wizyty w nim trudno wyobrazić sobie wycieczkę po mieście, gdyż jest to stały punkt programu nawet dla tych, którzy fanami bluesa nie są. Trudno w końcu odwiedzając stolicę bluesa nie odwiedzić klubu-legendy.

Jak świętowano urodziny? Oczywiście koncertem!

...........................................................................................................



© Delta