czwartek 12.02.09 | 23:40
IBC - KOLEJNA RELACJA


Docierają do nas kolejne relacje z tegorocznego International Blues Challenge. Kilka dni temu publikowaliśmy krótką notatkę Dusty'ego Scotta, który pełniejszą relację przedstawi w marcowym numerze TB, a dzisiaj recenzja autorstwa Helge Nickela, okraszoną sporą ilością fotografii jego autorstwa.
Helge Nickel to dyrektor festiwalu bluesowego w Eutin oraz Blues Baltica, jest członkiem zarządu Bałtyckiego Stowarzyszenia Bluesowego. "Szpiegował" tegoroczną edycję IBC, przygotowując grunt dla przyszłorocznych reprezentantów Bałtyckiego Stowarzyszenia Bluesowego - więcej o tej inicjatywie pisaliśmy tutaj.


Największy bluesowy konkurs świata, International Blues Challenge, organizowany przez Blues Foundation odbywał się w Memphis od 5 do 7 lutego 2009. Celem konkursu jest odkrycie najlepszych artystów w kategorii zespołowej i solo/duo, a także najlepszej płyty, wydanej własnym sumpetm, najlepszego gitarzysty (Albert King Award) i, po raz pierwszy w historii konkursu, najlepszego młodego bluesmana.

Pomimo, że konkurs zaczyna się w czwartek, opłaca się do Memphis zawitać już dzień wcześniej: w środowy wieczór na Beal Street w New Daisy Theatre, występują laureaci z poprzednich lat. Koncert Billy Gibsona, Zaca Harmona i Johna Richardsona był wspaniałym doświadczeniem dla blisko tysięcznej publiczności, reagującej na muzykę bardzo entuzjastycznie.

Półfinały trwają dwa dni i są prawdziwym bluesowym maratonem. 184 zespoły, grające o 17.00 do północy w 16 klubach na Beale Street to zadanie przerastające nawet najtwardszych fanów bluesa. Mimo zrozumiałego zmęczenia bieganie od jednego klubu do drugiego jest i tak fantastyczną zabawą! A ta różnorodność! Składy akustyczne, big bandy, blues tradycyjny, rock, soul, jazz... A pomiędzy jednym setem a drugim zawsze można napotkać przyjaciół i fanów bluesa z całego świata. Przez trzy dni Memphis jest bluesowym pępkiem świata. Drugi dzień półfinałów jest jeszcze bardziej stresujący dla słuchaczy - wszyscy wykonawcy występują po raz drugi i, po dobrych recenzjach z dnia poprzedniego, niektóre zespoły są tak oblegane, że pod ich klubami ustawiają się kolejki!

Zwycięzcy z każdego klubu (10 zespołów i 6 solo/duo) przechodzą do finału w trzecim dniu, który odbywa się w legendarnym Orpheum Theatre. Dla większości zespołów samo granie na Beale Street jest już ogromną nobilitacją - w końcu to jedna z najsłynniejszych ulic bluesowych świata, ale Orpheum Theatre jeszcze podnosi poprzeczkę. Ten zapierający dech w piersiach gmach z olbrzymią sceną wzbudza we wszystkich muzykach, niezależnie od tego czy wygrali czy nie, te same odczucia: to bezcenne doświadcenie, nieporównywalne z niczym innym, nigdy tego nie zapomnimy! Finalistom uważnie przysłuchuje się dwu i pół tysięczna publiczność, która Boogie Boysom zgotowała owację na stojąco!

Ale IBC to nie tylko zmagania konkursowe. Całe miasto żyje bluesem już od rana. Pierwsze kluby rozpoczynają swoją działalność o 11 rano, a po koncertach konkursowych przez całą noc trwają jammy. W końcu miasto jest pełne muzyków. W jednym z najpopularniejszych klubów, Rum & Boogie Cafe, muzykowano do 3 nad ranem i to w najlepszym towarzystwie, bo przez scenę przewinęli się wspaniały Bob Margolin, Michael Burks, Shemekia Copeland, Diunna Greenleaf i Zac Harmon. Publiczność szalała!

Pisząc o International Blues Challenge nie można nie wspomnieć o samym mieście. Będąc w Memphis grzechem byłoby nie skorzystać z tego, co to historyczne miejsce ma do zaoferownia. A zwiedzania jest co nie miara: Rock & Soul Museum, fabryka Gibsona, Sun Studio, Lorraine Motel czy Stax Museum. To program minimum, a w zasięgu kilkudzięsięciu kilometrów jest jeszcze Nashville i Graceland! Do Memphis chce się wracać!




Helge wspomina w swojej relacji o atrakcjach turystycznych Memhis, wymieniając m.in. legendarne Sun Studio. W swojej pierwszej relacji z amerykańskich wojaży Bartek wspominał, jak z Michałem jammowali tam pod zdjęciem Jerry Lee Lewisa. No i jak dzisiaj widać mają na to dowody :-)




...........................................................................................................


© Delta