|
środa 28.10.09 | 19:08
POZYTYWNE WIBRACJE W BIAŁYMSTOKU
Wydając ponad 12 lat temu pierwszą edycję składanki "Pozytywne Wibracje", wierzyłem, że potrzebny jest słuchaczom album, który zbierze muzykę różnych wykonawców i różnych gatunków - w najlepszym wydaniu - mówi Stanisław Trzciński, dyrektor artystyczny nowego festiwalu. Wiedziałem, że najistotniejsze jest to, aby utwory zamieszczane na płytach nie były przypadkowe i wywoływały w słuchaczu pozytywne skojarzenia i reakcje. Teraz wierzę w to, że w Polsce potrzebny jest nowy muzyczny festiwal, utrzymany w pogodnym i pełnym dobrej energii klimacie. Zaprosimy artystów z całego świata, ale także Polaków - obiecuje Trzciński. Dodaje, że wzorcem przy tworzeniu nowego festiwalu jest dla niego słynny Montreux Jazz Festival - znany z tego, że choć ma "jazz" w nazwie, to paleta oferowanych tam gatunków muzycznych jest bardzo szeroka. Białostockie "Pozytywne wibracje" mają być właśnie takie: oferować muzykę na wysokim poziomie, choć bardzo różnorodną. Dwudniowa impreza, której termin na razie określono na przełom lipca i sierpnia, będzie biletowana, ale organizatorzy zapewniają, że ceny biletów będą przystępne. Dla zamiejscowych słuchaczy festiwalu miasto przygotuje miejsca kampingowe i niedrogie noclegi w licznych białostockich akademikach. Szczegóły dotyczące programu artystycznego imprezy już na początku 2010 roku. © Delta |