środa 16 kwietnia 2008
SEAN COSTELLO


Sean Costello, fot. z archiwum


Szokująca wiadomość nadeszła z Atlanty: w przededniu swoich, przypadających dzisiaj 29 urodzin, w pokoju hotelowym zmarł Sean Costello, jeden z najbardziej obiecujących muzyków ostatnich lat. Sean was a rising star with a brilliant career in front of him - pisano w ostatnim czasie najczęściej.

Świat bluesa usłyszał o nim po raz pierwszy, jako o niezwykle utalentowanym 14-latku - zwycięzcy konkursu organizowanego w 1993 roku przez Memphis Blues Society (który potem przerodził się w International Blues Challenge). Trzy lata później ukazał się jego debiutancki album "Call The Cops" przez Real Blues Magazine nazwany an explosive debut. Wydana w 2000 roku płyta "Cuttin' In" uzyskała nominację do W.C.Handy Awards w kategorii "The Best Blues Debut". W 2002 roku wydał kolejną płytę "Moanin' For Molasses" (recenzja w TB9), a magazyn Blues Revue ukazał się z jego zdjęciem na okładce i tekstem o tytule "The top contender to be the next blues star…and soon." W lutym nakładem wytwórni Delta Groove ukazała się czwarta jego płyta "We Can Get Together". Seana Costello można też posłuchać grającego na płytach Susan Tedeschi ("Just Won't Burn") i Nappy Browna ("Long Time Coming" - recenzja w TB31).

W swej muzyce Sean udanie łączył chicagowską klasykę, blues-rocka i soul. Z gitarzystów inspirowali go najbardziej Muddy Waters, Guitar Slim, Jimmy Rogers, Buddy Guy, Jody Williams, J.B. Lenoir i Otis Rush zaś, jako wokalista inspiracje czerpał z twórczości takich artystów, jak Robert Ward, Johnny "Guitar" Watson, Al Green i największy z jego faworytów, Johnnie Taylor.

Przyczyn śmierci dotąd nie podano.




© Delta