|
poniedziałek 09.03.09 | 08:38
WILLIE KING NIE ŻYJE
Często powoływał się na spuściznę Howlin' Wolfa, ale już dawno wypracował swój rozpoznawalny styl gry. Nagrywał dla wytwórni Rooster Blues ("Living in A New World" - recenzja w TB10) RMA i własnej, Freedom Creek ("Jukkin' At Bettie's" - recenzja w TB22). Kilkakrotnie nominowany był do Blues Music Awards, zaś magazyn Living Blues w 2003 roku obdarzył go tytułami "Best Blues Artist", "Best Song" (za utwór Terrorized na płycie "Living In A New World") i "Best Cover Art", zaś rok później doczekał się uznania, jako "Blues Artist of the Year". W 2006 roku ukazała się poświęcona mu płyta dvd "Down In The Woods" (recenzja w TB30), wziął też udział w filmie Martina Scorsese'a "Feel Like Going Home" będącego częścią 7-częściowej serii "The Blues", wydanej w 2003 roku na obchody 100-lecia bluesa. W 2006 roku został uhonorowany miejscem w "Howlin' Wolf Hall of Fame". Willie King sporo czasu poświęcał też pracy pedagogicznej i popularyzatorskiej z dziećmi, za cel mając przekazywanie bluesowej spuścizny młodym pokoleniom. Od kilku lat organizował też w Aliceville, dzielnicy Memphis leżącej w stanie Alabama, swój Willie King's Freedom Creek Festival |