KAZ HAWKINS

Słysząc głos Kaz Hawkins przenosimy się nad brzegi Mississippi, na ulice Clarksdale lub Memphis, w towarzystwo wspaniałych śpiewaków bluesa, soulu, folku, funku, rhythm’n bluesa…nie zapominamy też korzeni, czyli chórów kościelnych. A jednak Kaz Hawkins urodziła się w Irlandii Północnej i a swego fachu uczyła się w barach Belfastu, dokąd zabierał ją jej ojciec, w ucieczce przed chaosem kraju nękanego segregacją i wojną domową.
Dorosła Kaz postanowiła osiedlić się we Francji. „Zakochałam się we francuskiej kulturze. Tutaj nikt mnie nie szufladkuje. Mogę napisać nowy rozdział życia”. Sądząc po powitaniu, jakie spotkało ją ze strony publiczności francuskich festiwali jak „Blues autour du Zinc” w Beauvais czy „Cognac Blues Passion”, jej miłość do Francji spotkała się z wzajemnością. Wraz z przeprowadzką, oraz wydaniem albumu „Best of” zatytułowanego „My Life and I” (który ukazał się także jako podwójny winyl), zaczął się nowy rozdział życia Kaz.
Aby zrozumieć emocje które składają się na intensywność jej śpiewu, trzeba cofnąć się w czasie… do tej małej dziewczynki, która potajemnie pisała wiersze, dając upust bolesnym emocjom. Wtedy też wzięła udział w swoim pierwszym konkursie talentów, interpretując utwór „Secret Love” Doris Day. Będący pod wrażeniem jej występu dyrektor artystyczny konkursu skierował ją w stronę innego repertuaru, Etty James. Ten, choć przytłaczający, zawładnął dwunastoletnią dziewczyna. Usłyszawszy kasetę „Saint-Louis Blues”, którą babcia przywiozła z targu, Kaz porzuciła śliczne „bezowe” sukienki oraz nuty do „No, no Nanette” i „Tea for Two”, aby w pełni oddać się nowopoznanym, fascynującym dźwiękom. „Słyszałam smutek i utożsamiałam się z nim. Chciałam śpiewać jak ona, ale bez naśladowania” – wspomina. To symboliczne dziedzictwo doprowadziło ją do przyjęcia imienia kobiety, która zawsze ją inspirowała (Etta James urodziła się jako Jamesetta Hawkins).
Tak zaczęły się koncerty z coverami Etty, które połączyła z utworami Arethy Franklin i Joe Cockera. Ten czas został niestety również splamiony przemocą, która pozostawiła blizny. „Muzyka była moim schronieniem, moim pocieszycielem! Kiedy śpiewam, czuję się bezpieczna. Moja przeszłość uczyniła ze mnie artystkę, którą dziś jestem, ale mnie to nie definiuje” – wyznaje.
Przygodę z gitarą rozpoczęła od… pożyczenia instrumentu od przyjaciela, który pokazał jej podstawy. Nie minęło wiele czasu zanim zaczęła pisać i komponować własne piosenki.
Dziś, mając na koncie 4 albumy, 2 EPki, niezliczone występy na żywo, oraz kompilację „My Life and I” która stanowi doskonałe połączenie między bolesną przeszłością i optymistyczniejszą teraźniejszością, Kaz zwraca się ku „lepszym dniom”, jak mówi, śmiejąc się serdecznie.
W Irlandii, gdzie prowadzi program w rozgłośni radiowej BBC Radio Ulster, często jest określana jako diva… zapewne ze względu na swą unikalność. Ale Kaz Hawkins to prawdziwa artystka, sól ziemi, której wyjątkowy głos, słowa i muzyka, poruszają najtwardsze serca.

NAJBLIŻSZE KONCERTY

  • DATAARTYSTAGDZIEINFOFACEBOOK
  • 26.11.2022
    KAZ HAWKINSBiałystok
    Jesień z Bluesem
     


ZOBACZ TAKŻE

www.kazhawkins.com